Júzcar & Ronda

Below you can  photo gallery  (wait for all thumbnails to load)
Poniżej polska wersjagaleria zdjęć  (poczekaj na załadowanie się wszystkich miniatur)

Juzcar

We’re travelling in the direction of a place called Ronda, sat nav showing a surprisingly long trip given the actual distance. Tom had a feeling this will not be easy. From turn to turn at a maximum of 60 km/h we get to around 1100 m above sea level. A picturesque village appears on the horizon. It’s nearly identical to every other one we passed with the little difference of having every single house painted blue and the villagers include the magical smurfs. It’s wonderful. We stop at a cafe and treat ourselves to a home-made cake covered in smurfy icing. Going through more and more roundabouts we arrive at Ronda.

Ronda

This city is found in a picturesque location, situated on both sides of the river Guadalevin flowing down a gorge. You have to cross it via a bridge 100 metres above the water. The buildings are reaching the very banks of the gorge and the whole thing creates breathtaking views. First few moments of a rainy day are spent over a steak and artichokes in wine. By the time we’ve filled our bellies the sun comes out! What else to say? The rest is in the photos. At the end we go all the way to the bottom to take a different perspective on this amazing place. It’s time to go back to Seville and part ways with our favourite car.

Below you can  photo gallery  (wait for all thumbnails to load)




Juzcar

Jedziemy w kierunku miejscowości Ronda, a nawigacja pokazuje wyjątkowo długi czas przejazdu jak na dystans, który mamy pokonać. Tomek miał przeczucie, że nie będzie to łatwa droga. Z zakrętu w zakręt z maksymalną prędkością 60km/h wjeżdżamy na wysokość około 1100 m n.p.m. Na naszej trasie znajduje się malownicza wioska, niemal identyczna jak wszystkie inne wkoło, z tą znaczącą różnicą, że mieszkańcy postanowili pomalować wszystkie domostwa na niebiesko i pozwoli osiedlić się w nich bajkowym smerfom. Jest cudnie! W jedynej kawiarni raczymy się domowym ciastem pokrytym smerfowym lukrem. Pokonując kolejne rodna docieramy do Ronda.

Ronda

Miasto malowniczo położone po dwóch stronach rzeki Guadalevin płynącej wąwozem, nad którym zbudowano wznoszący się na wysokości 100 metrów most. Budynki przylegają do samej krawędzi wąwozu, a całość tworzy bajkowe widoki. Pierwsze chwile deszczowej pogody przeczekujemy zajadając się stekiem i karczochami w winie. Gdy brzuch pełny to wychodzi słońce! Co tu więcej pisać? Reszta jak na zdjęciach! Na koniec zjeżdżamy na sam dół zobaczyć ten niezwykły krajobraz z innej perspektywy. Czas powrotu do Sewilli i rozstania z naszym ulubionym autkiem.

 

Comments

comment(s)