Mekong Delta / SOTW

Mekong

Z Ewą i Wojtkiem spotkaliśmy się jakiś czas temu w Hanoi, na początku ich szlaku podróży po Wietnamie. Tym razem spędzamy wspólne wieczory w Ho Ci Minh City. Wycieczki grupowe zawsze nas odstraszają tempem i komercyjnym programem zwiedzenia. Wspólnie decydujemy się na wyprawę do niezbyt popularnej turystycznie wioski położonej w Delcie Mekongu. Z Sajgonu wyjeżdżamy rano autobusem. W około dwie godziny pokonujemy dystans 80. Znalezienie łódki, która zabierze nas w leniwy rejs zajmuje nam kilka minut. Zakup prowiantu i ruszamy. Cała łódź nasza! Mekong to trzecia najdłuższa rzeka w Azji mająca blisko 5000 km długości i płynąca przez Chiny, Mjanmę (Birmę), Tajlandię, Laos, Kambodżę i Wietnam. My poruszamy się wyłącznie na jej końcowym skrawku odwiedzając kilka większych i mniejszych kanałów, z tysięcy położonych na ogromnym, liczącym 58 tys. km² obszarze delty. Mimo to rejs trwa kilka godzin.

Mekong tętni życiem. To istna fabryka. Wszystko tu kwitnie i rodzi owoce, dając źródło zarobku milionom zamieszkującym ten obszar.  Nasza łódź leniwie przecina wodę w sąsiedztwie kokosowych przetwórni, pułapek na ryby, nadrzecznych domów i restauracji. Otula nas zieleń. Kokosy u góry, kokosy na dole. Tu po raz pierwszy spotykamy się z wodnym kokosem, który ani kształtem, ani smakiem nie przypomina tego lądowego. Wielka szyszka, czy też statek kosmiczny z gwiezdnych wojen jest jadalny i całkiem smaczny, a do tego wielki!

Chciałoby się poznać lepiej ten obszar, każdego dnia wpływając w nowe zakamarki Delty Mekongu. Rzeka żegna nas zachodem słońca i równie leniwie jak minął cały dzień wracamy do Sajgonu. Koszt naszej wyprawy wyniósł 1/10 cen oferowanych przez lokalne biura podróży.


We met Ewa and Wojtek in Hanoi some time ago, at the beginning of their tour of Vietnam. This time we spend evenings together in Ho Ci Minh City. Group trips always put us off with the pace and commercialised programme. Together the four of us decide to see a not-so-popular village in Mekong Delta. We take the bus from Saigon in the morning. 80 km traveled in about two hours. It takes only a few minutes to find a boat that will take us for a lazy cruise. Just getting some food and we’re off. We’ve got the whole boat to ourselves. Mekong is the 3rd longest river in Asia at nearly 5000 km going through China, Myanmar, Thailand, Lao, Cambodia and Vietnam. We’re sticking to it’s final part visiting a few of the thousands of larger and smaller canals located all over the delta covering 58 km². It takes a good few hours.

Mekong is full of life. It’s a literal factory. Everything blooms and bears fruit providing source of income for thousands of the inhabitants of that region. Our boat slowly drifts past coconut factories, fish traps, houses and restaurants. We are surrounded by green. Coconuts at the top, coconuts at the bottom. Here we encounter a water coconut for the first time. It’s nothing like the regular coconut, neither in its taste nor in the looks. It’s a large pinecone or a Star Wars inspired spacecraft but it’s edible, quite tasty and absolutely enormous.

We’d love to get to know this area better, finding new nooks and crannies in our boat. The river bids us farewell with a sunset and just like we spent the whole day (i.e. lazily), we’re getting back to Saigon. The cost of that trip was around 10% of the prices charged by the local travel agents.

Comments

comment(s)