Moje Porto

Moje Porto / My Porto

Sześć miesięcy temu na lotnisku w Porto próbowałam przekonać panią przyjmującą bagaż, że moja walizka, która waży 25 kg nie jest za ciężka przy 20 kg limicie. 25 kg rzeczy, które uzbierałam w czasie Erasmusa i niezliczona ilość wspomnień. Kiedy samolot wzbił się do góry spojrzałam z góry na moje Porto i byłam szczęśliwa. Szczęśliwa dlatego, że spędziłam tam pięć cudownych miesięcy. Niczego nie żałuję. To był wspaniały czas. Spotkałam niesamowitych ludzi z różnych stron świata, tańczyłam jak szalona, zjadłam ze 100 kg francesinha i pastel de nata, podróżowałam, płakałam i śmiałam się. Zrobiłam co chciałam zrobić. Ze wszystkich moich podróży, Erasmus w Porto ma dla mnie największe znaczenie. Gdyby nie to, dziś nie byłoby bloga, nie planowałabym studiowania w Hanoi. Za niecałe dwa miesiące znów będę pakowała walizki. Nie będę zastanawiała się czy dam sobie radę, czy to dobry pomysł, że wyjeżdżam sama. Wiem, że sobie poradzę. Odwaga którą nabyłam jest jedną z ważniejszych rzeczy które dało mi Porto. Jestem też pewna, że spotkam tam wielu wspaniałych i życzliwych ludzi,takich jak spotkałam w Porto. To miasto, atmosfera i wspaniali znajomi – wszystko zabieram w sercu do Hanoi!


Six months ago at the Porto Airport I was trying to convince the lady checking in my luggage that my suitcase, weighing in at around 25kg is not over the 20kg limit. 25 kilos of stuff I’ve collected during the Erasmus and countless memories. When the plane took off I looked down at my Porto and I was happy. Happy to have spent there five amazing months. I regret nothing. It was a wonderful time. I met incredible people from all around the world, danced like crazy, ate like a 100kg of franceshino and pastel de nata, travelled, cried and laughed. I did what I wanted to do. Of all my travels Erasmus in Porto means the most to me. If it wasn’t for that time, this blog would have not existed, I would not have been planning to study in Hanoi. In just under two months I’ll be packing my suitcases. I won’t be thinking if I can make it, I won’t be worried I’m leaving by myself. I know I can do it. Courage I’ve gained is one of the most important gifts I’ve got from Porto. I’m sure that I’ll be making new friends, I’ll be meeting amazing and kind people, just like I did in Porto. That city, that atmosphere and great friendships – I’m taking it all with me to Hanoi.


Comments

comment(s)