Barcelona - SOTW

Barcelona

Below you can  photo gallery  (wait for all thumbnails to load)
Poniżej polska wersjagaleria zdjęć  (poczekaj na załadowanie się wszystkich miniatur)

After touring Andalusia, spending a few days in Madrid (back when I was at Erasmus in Portugal) and a visit to Santiago de Comtostela the time has come to have a look at the famous Barcelona. I roamed around the city with Sercan, my friend from Szczecin who lived in Barcelona for a few years, who this time came to see his old friends and keep me company.

On the first day the weather was in our favour and it was a warm and sunny one. Perfect for a visit at the Guell Park, a walk down the Gothic district and along the beach. We admired the panoramic view of the city from a nearby hill. We signed off with the famous magic fountains.

The following days were cold and rainy. We were only able to tour the marvellous Sagrada Familia from the inside and weren’t allowed in the tower due to adverse weather conditions. We spent the rest of our time in restaurants. Thanks to Sercan they were all inexpensive, local places. Good food and pleasant time was compensating the terrible weather.

Barcelona has lots to offer. It’s architecturally beautiful and exceptional. Teaming with life and multicultural. It’s worth visiting at least once in a lifetime, maybe even two. My first time there did not make me fall in love with this city, even with the amazing guide of mine. I’d like to give Barcelona one more chance to enchant me with her charm.

Po zwiedzeniu Andaluzji, spędzeniu kilku dni w Madrycie (jeszcze gdy byłam na Erasmusie w Portugalii) oraz wizycie w Santiago de Comtostela, przyszedł czas na odwiedziny słynnej Barcelony. Miasto zwiedzałam z Sercan’em, moim znajomym ze Szczecina, który mieszkał przez kilka lat w Barcelonie, a tym razem przyjechał odwiedzić swoich dawnych znajomych i mi towarzyszyć.

Pierwszego dnia pogoda dopisała, było ciepło i słonecznie. Idealnie na odwiedzenie parku Guell, spacer po gotyckiej dzielnicy i wzdłuż morza. Z pobliskiego wzgórza podziwialiśmy panoramę miasta. Dzień zwieńczyliśmy słynnym show magicznych fontann.

Kolejne dni były zimne i deszczowe. Zachwycającą katedrę Sagrada Família, z powodu złych warunków atmosferycznych, zwiedziliśmy tylko od środka, bez możliwości wejścia na wieżę. Resztę czasu spędziliśmy w restauracjach. Dzięki Sercan’owi były to wyłącznie niedrogie, typowo lokalne miejsca. Dobre jedzenie i sympatycznie spędzony czas nieco zrekompensował złą pogodę.

Barcelona ma wiele do zaoferowania. Jest piękna i wyjątkowa architektonicznie. Tętni życiem i jest międzynarodowa. Jest warta tego, aby przynajmniej raz w życiu ją odwiedzić, a może nawet dwa… Przy pierwszym razie nie zakochałam się w tym mieście, mimo rewelacyjnego przewodnika, pogoda zrobiła swoje. Chciałabym Barcelonie kiedyś dać jeszcze jedną szansę na oczarowanie mnie swym urokiem.

Comments

comment(s)