Goście / SOTW

Goście / Guests

W maju miałam gości z Polski. Adam, który był moim sąsiadem w Porto, zdecydował się wraz ze znajomi mnie odwiedzić. Niestety nie mogłam poświęcić im tak dużo czasu jakbym chciała ze względu na zajęcia oraz egzaminy. Na szczęście kilka razy udało nam się do 4 nad ranem wspólnie śmiać i grać w karty. Do Azji przyjechali na trzy tygodnie, z czego tydzień spędzili w Kambodży i Malezji, a resztę czasu spacerując po zatłoczonych i głośnych ulicach Hanoi, wśród pięknych pól ryżowych w Ninh Binh oraz odpoczywając wśród szumu morza w Ha Long Bay. Chłopcy przywieźli ze sobą duży zapas kabanosów, kiełbas, słodyczy i oczywiście tradycyjnych, polskich trunków 🙂 Z Wietnamu wyjechali zapakowani po brzegi moimi  ubraniami! Nazbierało się tego w ciągu paru miesięcy za sprawą mojej wspaniałej krawcowej. Za każdy kilogram, a było ich chyba ze 25, jestem bardzo wdzięczna! Dziękuję za odwiedziny!


In May I had some Polish guests. Adam, who was my neighbour in Porto decided to visit me along with some other friends. Unfortunately I wasn’t able to spend with them as much time as I would wish to due to exams and classes. Luckily we did get a chance to stay up till 4 am, laughing and playing card games. They spent three weeks in Asia. First in Cambodia and Malaysia and the remaining time on the crowded and noisy streets of Hanoi, among beautiful rice fields in Ninh Binh and relaxing to the sound of Ha Long Bay. The guys brought a large supply of kabanos (dry smoke pork sausage), ham, sweets and, of course, traditional Polish spirits:) They left Vietnam with cases packed full of my clothes. I got quite a pile thanks to my amazing tailor. for every kilo, and all 25 of them, I’m very grateful. Thanks for comeing!

Comments

comment(s)