Da Nang – Powrót do Wietnamu / Back to Vietnam

Lotnisko położone jest w centrum niewielkiego miasta co sprawia, że do hotelu docieramy bardzo szybko. Ruch drogowy w porównaniu z Hanoi praktycznie tu nie istnieje. Jesteśmy stęsknieni za wietnamskim jedzeniem. Obiad jemy w niewielkim lokalu. Własnoręcznie zawijamy sajgonki, a w nich moc warzyw i mięsa. Spacerujemy wzdłuż rzeki Han. Miasto jest bardzo zadbane. Jest tu chłodniej niż w Kuala Lumpur, ale przyjemnie ciepło. W powietrzu czuć morską bryzę.

Kolejnego dnia wypożyczamy skuter i ruszamy na pobliską plażę, gdzie przez kilka godzin czeka nas błogie lenistwo. Zwiedzamy miasto przekraczając wielokrotnie jego słynne mosty. Odpuszczamy sobie zabytki i świątynie, które podziwiamy wyłącznie z zewnątrz. Dość już architektonicznych wrażeń po minionych tygodniach na archeologicznej obczyźnie.


The airport is located in the centre of a small city meaning we’re getting ourselves to the hotel quite quickly. Compared to Hanoi the traffic is non-existent. We’re craving some Vietnamese cuisine. Lunch in at a small place. We wrap our spring rolls, stuffed with vegetables and meat. We walk along the Han river. The city is very tidy. It’s much cooler than Kuala Lumpur but still pleasantly warm. You can feel the breeze.

Next day we set off, on a rented moped, to the local beach where we just relax for a few hours. Crossing the famous bridges a few times we tour the city. We pass on the local architecture and only admire from the outside. It seems like the recent trips “abroad” pushed us to the limit of architectural experiences.

Comments

comment(s)